Sklepy internetowe
sierpień 31st, 2007Powołując się na artykuł: „A ostatnich gryzą psy” w magazynie Manager, pięcioma milionami złotych przychodów zakończył się miniony rok dla handlowców w polskim Internecie. Tak naprawdę wcale mnie to nie dziwi. Jedyną pewną rzeczą jest to, że dostęp do Internetu będzie miało coraz więcej osób. Nie wspominając o złamaniu monopolu telekomunikacji, która nie może w nieskończoność lekceważyć wszystkich.
Wracając do meritum, chciałbym napisać o „fenomenie” (przynajmniej dla mnie) sklepów internetowych. Internet ułatwił im dotarcie do potencjalnych klientów, zniknęła bariera wyznaczona poprzez miejsce w którym znajduje się sklep. Potencjalnym klientem stała się każda osoba posiadająca dostęp do Internetu. Zaczęły powstawać sklepy prowadzące tylko sprzedaż wysyłkową za pośrednictwem Internetu. Dzięki czemu mogły ograniczyć koszty i zrezygnować z pomieszczenia sklepowego, drogiego wystroju itd. Kosztem stało się niewielkie pomieszczenie nie koniecznie w strategicznym miejscu, dostęp do Internetu, jednorazowy koszt strony internetowej jak i pozycjonowanie tej strony, bez tego raczej nikt nie znajdzie naszego sklepu. O sukcesie takiego sklepu przede wszystkim decyduje możliwość podjęcia bardziej przemyślanej decyzji podczas zakupów niż w przypadku tradycyjnych sklepów. Paradoksalnie cena wcale nie jest tu jedynym czynnikiem. Klient może dokonać wyboru w zaciszu domowym, porównać produkty czy też zaczerpnąć opinii innych internautów. Ważne jest też to, że można dotrzeć do mniejszych miejscowości, do których dotychczas nie dotarły tradycyjne sieci sprzedaży. Dlatego właśnie na pozyskanie mieszkańców takich niedużych miejscowości mogą w przyszłości liczyć głównie sklepy internetowe. Musimy jednak pamiętać, że w Internecie czas biegnie szybciej niż w tradycyjnym interesie, wszystkie zmiany na bieżąco śledzi konkurencja i natychmiast wprowadza je u siebie. Podsumowując: Nikt już nie zatrzyma tej maszyny i dobrze bo to jednak duże udogodnienie dla klienta, który sam dokona wyboru.




